Anders Fannemel: „To moja kolej by świętować!”

To wspaniały dzień. Szósty raz pojechałem na Turniej Czterech Skoczni, dotąd kilkakrotnie cieszyłem się wspólnie z sukcesów kolegów, a teraz nadeszła w końcu moja kolej! – powiedział w rozmowie z norweskimi mediami ucieszony dość niespodziewanym trzecim miejscem w 66. Turnieju Czterech Skoczni Anders Fannemel. 26-latek ze Skandynawii w swoim drugim skoku zdołał przeskoczyć spisującego się dzisiaj słabiej niż zwykle Junshiro Kobayashiego w klasyfikacji generalnej turnieju, meldując się w niej na trzeciej lokacie. Od Kamila Stocha oddzielił go jeszcze Andreas Wellinger.

Czterech naszych zawodników ukończyło Turniej w czołówce klasyfikacji generalnej, to świetny wynik podsumował występ na niemiecko-austriackich skoczniach Alexander Stöckl. To zupełnie fantastyczne, że udało się Andersowi w drugiej próbie skoczyć na tyle dobrze, by wyprzedzić Junshiro Kobayashiego o 0,2 punktu w końcowej klasyfikacji dodał Austriak w rozmowie z NRK.

Norwegowie nie szczędzą słów uznania dla wyczynu Kamila Stocha. To takie imponujące. Przed ostatnim skokiem rozmawialiśmy wspólnie o Liverpoolu. Kamil był bardzo spokojny i opanowany. Pokazałem mu kciuk uniesiony w górę i wspomniałem wczorajszą bramkę Virgila van Dijka. – powiedział Andreas Stjernen, który podobnie jak Stoch jest fanem The Reds i śledził piątkową batalię z odwiecznym rywalem, Evertonem, w FA Cup. Zupełnie wspaniałe! to z kolei słowa wypowiedziane w kontekście sukcesu Kamila przez jego ubiegłorocznego rywala, Daniela-Andre Tande.

Obok występu Fannemela drugim jasnym punktem był dzisiaj świetny skok Roberta Johanssona w drugiej serii. Wąsacz lądował na rozmiarze skoczni, co po konkursie skwitował słowami:To było cudowne, wspaniale jest wspiąć się na taki poziom w ostatnim skoku Turnieju Czterech Skoczni i teraz to liczy się najbardziej. 

Źródło: NRK / Aftenposten / VG

Udostepnij!

Dodaj komentarz