Johann Andre Forfang – norweski lider w Korei?

Na kilka dni przed decydującą próbą na normalnej skoczni w PyeongChang Daniel-Andre Tande wylądował na antybiotyku z powodu infekcji zęba… Oznacza to, że być może w sobotnim konkursie wyniki ekipy ze Skandynawii będzie musiał pociągnąć jeden z jego kolegów. Norweskie media z największą nadzieją wskazują na zwycięzcę przedolimpijskiego konkursu w Willingen, Johanna Andre Forfanga, chociaż jego postawa na skoczni normalnej stoi pod znakiem zapytania. 

Nie, Johann nie jest faworytem na skoczni normalnej. Ten rozmiar premiuje wyjątkowo elastycznych skoczków. Aczkolwiek skocznia normalna w PyeongChang jest nieco większa niż jej odpowiedniczki w innych krajach, co może zadziałać na naszą korzyść – chłodno ocenia sobotnie szanse trener Alexander Stöckl.

Sam skoczek pozostaje jednak w dobrym nastroju przed olimpijskimi zmaganiami. Myślę, że nasza drużyna jest w stanie zawalczyć o medale w każdym z konkursów w PyeongChang – mówił Forfang po zawodach w Willingen. Już po dotarciu do Korei przyznał natomiast, że udało mu się szybko ustabilizować rytm życia w Azji i jest odpowiednio wypoczęty, by rywalizować o najwyższe cele. Na ile zapowiedzi Norwegów są realne – przekonamy się już w sobotę o 13:30!

Źródło: Aftenposten

Udostepnij!

Dodaj komentarz