ZIO PyeongChang: Złota Norwegia, Polacy z brązowymi medalami!

Reprezentacja Norwegii sięgnęła po złoty medal w dzisiejszym konkursie drużynowym w PyeongChang! Srebro zdobyli Niemcy, a brąz przypadł w udziale Polakom.

Już po pierwszej grupie stało się jasne, że w walce o medale liczyć będą się cztery drużyny – Norwegia, Niemcy, Polska i Austria. Skandynawów na prowadzenie wyprowadził Daniel-Andre Tande (136 metrów). Taką samą odległość osiągnął Karl Geiger, a Niemcy byli drudzy z minimalną stratą do lidera. Maciej Kot uzyskał 129,5 metra i przegrał jeszcze ze Stefanem Kraftem (133,5 m.). Na czoło walki o drugą serię wysunęli się natomiast Finowie za sprawą legendarnego Janne Ahonena (122,5 m.)

Drugą kolejkę otworzył skok Park Je-Una na 81,5 metra. Wkrótce potem o ósemkę dla Włochów zawalczył kontuzjowany Bresadola, ale Finowie zdawali się wciąż być najbliżej drugiej serii po 117-metrowym skoku Andreasa Alamommo. Za punktem K lądował Daiki Ito – 126 metrów wydawało się jednak za małą odległością by poderwać Japończyków do walki o więcej niż piątą lokatę… Metr bliżej wylądował jego bezpośredni rywal – Słoweniec Anze Semenic. Manuel Fettner skoczył zaledwie 122,5 metra komplikując sytuację Austriaków. Znacznie lepiej spisał się Stefan Hula – 130 metrów było solidnym atakiem na Norwegów i Niemców. 128 metrów Stephana Leyhe sprawiło, że strata do Niemców zmalała do 5,4 punktu. Andreas Stjernen lądował z kolei na 133 metrze, podkreślając dominację Norwegów na dużej skoczni. Po dwóch skokach Norwegowie mieli już prawie 13 punktów przewagi nad Niemcami.

Na początku trzeciej grupy z walki o drugą serię odpadli Włosi, Czesi i Amerykanie – sytuację Finów zabezpieczył bowiem Jarkko Määttä – 118 metrów. Słabiej spisał się Michaił Nazarow – 115 metrów sprawiło, że Rosjanie spadli na ósmą lokatę. Tilen Bartol skokiem na 129,5 metra zdołał powiększyć przewagę Słowenii nad Japonią (124 metry Kasai). Przeciętnie spisał się Gregor Schlierenzauer – 127,5 metra oddaliło Austrię od pozycji medalowych. Chwilę później kapitalnie spisał się Dawid Kubacki – 138,5 metra było wyraźnym sygnałem, że walczymy o złoto! 134,5 metra Richarda Freitaga sprawiło, że Niemcy wyprzedzali nas już tylko o 0,2 punktu. Johann Andre Forfang skoczył 132,5, a to oznaczało, że odrobiliśmy nieco do Norwegów. Strata po trzeciej grupie wynosiła już tyllko 10,9 punktu.

131 metrów Kevina Bicknera było mocnym akcentem na początku czwartej grupy, ale niestety nie wystarczyło to Amerykanom do marzeń o drugiej serii. Antti Aalto niespodziewanie skoczył zaledwie 115 metrów, ale nie zagroziło tu udziałowi Finów w drugiej serii. Lepiej od niego spisał się Klimow, który przywrócił Rosjan na siódme miejsce. Ryoyu Kobayashi lądował na 132 metrze i 50 centymetrze, czym rzucił wyzwanie Peterowi Prevcowi. Słoweniec odpowiedział skokiem na 134,5 metra, powiększając tym samym przewagę nad Azjatami. Michael Hayboeck skoczył 133,5 metra, co roztopiło nieco przewagi Austriaków nad południowymi sąsiadami. Skaczący po nim Kamil Stoch miał do udźwignięcia ciężar kolejnej walki o złoto. Próba potrójnego mistrza olimpijskiego była taka, jaka być powinna – 139 metrów poważnie zagroziło Robertowi Johanssonowi! Chwilę później kapitalnie odpowiedział mu Andreas Wellinger – zwycięzca ze skoczni normalnej skoczył metr dalej zwiększając przewagę Niemców do 3 punktów. Johansson lądował bliżej – 137,5 starczyło na obronę prowadzenia, ale pozycja wyjściowa Norwegów przed drugą serią osłabiła się.

Drugą serię rozpoczął skok na 120,5 metra Janne Ahonena. Znacznie słabiej spisał się Aleksiej Romaszow, który lądował na 114 metrze. Rosjanie spadli tym samym za Finów. 129,5 metra Jerneja Damjana pozwoliło Słoweńcom pobić Austriaków, u których skok popsuł Stefan Kraft. Maciej Kot skoczył świetnie, lądując na 133 metrze i dokładając kolejną cegiełkę do walki o złoto. Karl Geiger obronił się jednak 134 metrami. Daniel-Andre Tande znowu zdeklasował jednak rywali, skacząc 140,5 metra. Przewaga Norwegów nad Niemcami skoczyła do 15,8 punktu, a nad Polakami do 23,5 puntu.

Kolejna grupa zaczęła się od pokonania Andreasa Alamommo przez Denisa Korniłowa. 125,5 metra Fettnera pozwoliło Austriakom wskoczyć przed Słoweńców. Stefan Hula skoczył 134 metry i wiele zależało od Leyhe i Stjernena… Niemiec lądował bliżej! 129 metrów sprawiło, że Polacy odrobili ośmiopunktową stratę i wskoczyli na srebrną pozycję. Andreas Stjernen pewnie poszybował po złoto skacząc 135,5 metra i zamykając dyskusję o walce o mistrzostwo olimpijskie.

Kolejna seria przyniosła walkę między Dawidem Kubackim i Richardem Freitagiem. Chwilę wcześniej Gregor Schlierenzauer mimo kiepskiej próby zdołał obronić przewagę nad Słowenią (Tilen Bartol). Dawid Kubacki skoczył tym razem 135,5 metra! Richard Freitag skoczył dobrze, ale znowu krócej od Polaka – tym razem o metr. Nasza przewaga zmalała jednak do 0,6 punktu w efekcie lepszych not za styl Niemca. Walka w ostatniej grupie zapowiadała się nieprawdopodobnie! Forfang spokojnie wylądował na 132 metrze i dołączył do kolegów oczekujących na mistrzowską fetę.

W ostatniej grupie liczyła się już praktycznie tylko jedna walka… Andreas Wellinger zepsuł swój skok, lądując na odległości 134,5 metra. Brąz Niemców był pewny, a na belce zasiadł Kamil Stoch… Polak wylądował przed zieloną linią wyznaczającą odległość konieczną do pokonania Wellingera. Ostatecznie przegraliśmy z Niemcami o 3,3 punktu.

Oficjalne wyniki konkursu

Udostepnij!

Dodaj komentarz