Przygotowania Justyny Kowalczyk do sezonu.

źródło: Facebook

Rozpoczęcie sezonu w biegach narciarskich dopiero za pół roku, ale przygotowania rozpoczynają się już teraz. Cel? Igrzyska Olimpijskie w Pyeongchang. Swoje przygotowania zaczęła również Justyna Kowalczyk.

Z poprzednich igrzysk olimpijskich nasza najbardziej utytułowana biegaczka wróciła z wywalczonym brawurowo (ze złamaną kością śródstopia) złotym medalem w biegu na 10 km stylem klasycznym. Ostatni sezon, tj. 2016/2017 ukończyła na 21. miejscu w klasyfikacji generalnej, odnosząc jedno zwycięstwo (50. w karierze) podczas biegu łączonego w Pyeongchang.

Pierwszym przystankiem będzie Zakopane, gdzie Kowalczyk spędzi cały miesiąc, trenując pod okiem Aleksandra Wierietielnego. W połowie czerwca, w lipcu i we wrześniu również się tam pojawi. Potwierdzonymi przystankami zagranicznymi są estońskie Otepaeae, białoruskie Raubicze, niemieckie Ramsau, a w czerwcu zapewne uda się do Nowej Zelandii.

Jedynymi zawodami, w których weźmie udział (stan na 12 maja 2017) będzie maraton Olaf Skoglunds Minneløp. Pierwotnie ten 80-kilometrowy wyścig z Kragerø do Gautefall na nartorolkach zaplanowano na wrzesień, ale zawody przeniesiono na 1 lipca.

Wiadomo, ze na igrzyskach olimpijskich Justyna skupi się przede wszystkim na biegach w stylu klasycznym: sprincie i 30 km. Na temat ostatniej konkurencji biegowej wypowiedziała się dla eurosport.onet.pl:

Trasa maratonu jest tam dobra, tak sądzę. Pod klasyk, ale taki fajny klasyk. Bez stromych podbiegów. One będą długie, ale nie szczególnie wymagające. Kto by jeszcze kilka lat temu pomyślał, że będę coś takiego mówiła o profilach tras? Dobrze, że nie będzie też zbyt wiele zjazdów. Jest jeden, na finisz, ale on nie jest okropnie straszny. Myślę więc, że po rekonesansie w tym sezonie jestem dobrze przygotowana. Teraz tylko trenować.

Jedyne, co możemy zrobić jako kibice jest życzyć jej powodzenia w nadchodzących startach!

 

źródło: eurosport.onet.pl, Facebook
Udostepnij!

Dodaj komentarz