PŚ w Are: Zwycięstwo Vonn i dublet Austriaków w zjeździe

fot. Getty Images

W szwedzkim Are zaczęły się finałowe zawody Pucharu Świata w narciarstwie alpejskim. Dzisiaj rozegrano zjazdy. Wśród pań na wyraźnie skróconej trasie triumfowała Lindsey Vonn. U panów najlepsi okazali się Austriacy Vincent Kriechmayr i Matthias Mayer.

Na wstępie warto przypomnieć zasady rozgrywania ostatnich zawodów w sezonie. Kwalifikację do nich zdobywa 25 najlepszych zawodników klasyfikacji PŚ w danej konkurencji, zawodnicy, którzy mają co najmniej 500 pkt w klasyfikacji generalnej oraz aktualny mistrz świata juniorów oraz mistrz olimpijski. Jeśli spośród wyżej wymienionych nie uzbiera się 25 zawodników, to lista startowa uzupełniana jest następnymi chętnymi według klasyfikacji danej konkurencji. Ponadto punkty zdobywa zaledwie 15 najlepszych narciarzy, aczkolwiek liczba punktów za poszczególne miejsca od 1. do 15. jest taka sama jak na co dzień.

Jako pierwsze do rywalizacji stanęły kobiety. Na dość komicznej trasie, której przejazd zajmował mniej niż 1 minutę o Małą Kryształową Kulę wciąż walczyły Sofia Goggia, Lindsey Vonn oraz Tina Weirather. Najwcześniej z nich bramkę startową opuściła zawodniczka z Księstwa Liechtensteinu. Na mecie pojawiła się jednak już wtedy z czwartym czasem na 7 startujących zawodniczek. W związku z tym wiadomo było, że straciła szanse na zdobycie upragnionego trofeum. Chwilę po niej ruszała Sofia Goggia. Włoszka objęła prowadzenie, wyprzedzając liderującą dotychczas Viktorię Rebensburg z Niemiec o 0,26s. Co prawda Vonn pojechała jeszcze szybciej, ale żadnej innej rywalce nie udało się pokonać Włoszki.
Na nic się zdało zatem czwarte z rzędu zwycięstwo Amerykanki w zjeździe, w końcowej klasyfikacji przegrała bowiem o zaledwie 3 punkty, a puchar powędrował do 25-latki z Bergamo. Podium dzisiejszych zawodów uzupełniła kolejna alpejka zza oceanu – Alice Mckennis. Warto dodać, że dla Vonn to 82. zwycięstwo w karierze. Do rekordzisty wszech czasów w tej dyscyplinie – Szweda Ingemara Stenmarka traci już tylko 4.

Mężczyźni

Wśród mężczyzn rywalizujących na tej samej trasie, aczkolwiek z wyższego startu, Małą Kryształową Kulę mogli zdobyć jeszcze Beat Feuz i Aksel Lund Svindal. Ten pierwszy wykonał zadanie bardzo dobrze i objął prowadzenie po swoim przejeździe. Jadący chwilę później Svindal okazał się być o zaledwie 0,08s wolniejszy, pozwalało mu wskoczyć na drugie miejsce, jednak przekreślało marzenia o zdobyciu kolejnego trofeum do jego bogatej kolekcji. Obu faworytów pogodzili natomiast Austriacy Vincent Kriechmayr i Matthias Mayer, którzy uzyskali identyczny czas, o 0,04s lepszy od Szwajcara. Trzeba też oddać, że świetnie wykorzystali nieznacznie poprawiające się warunki i wychodzące zza chmur promienie słoneczne oświetlające trasę. Dla Kriechmayra to pierwsze w karierze zwycięstwo w zjeździe, a drugie ogółem. Mayer ma już na koncie dwa złote medale olimpijskie, za zjazd z Soczi i supergigant z PyeongChang, a w zawodach Pucharu Świata triumfował piąty raz. Co ciekawe w sezonach olimpijskich Matthias Mayer za każdym razem wygrywał finałowe zawody Pucharu Świata w zjeździe i było to jego jedyne zwycięstwo w sezonie w zawodach tej rangi.

Jutro zapadną ostateczne rozstrzygnięcia w supergigancie. Start kobiet zaplanowano na godzinę 10:30, mężczyźni ruszą o 12:00. Transmisję z zawodów przeprowadzą odpowiednio Eurosport 1 i Eurosport 2.

Wyniki, analizy, klasyfikacje (kobiety)
Wyniki, analizy, klasyfikacje (mężczyźni)

Udostepnij!

Dodaj komentarz