Czas rozpocząć odliczanie! PŚ w Wiśle równo za miesiąc. Czego nowego możemy się spodziewać na skoczniach w tym sezonie?

Serce zaczyna bić coraz mocniej, krew szybciej pulsuje w żyłach. To już tylko miesiąc. To ten moment, by informować znajomych, że trzeci listopadowy weekend mamy zarezerwowany na początek sezonu w skokach narciarskich. A jakie nowości czekają na nas w nadchodzącym Pucharze Świata?

Po pierwsze, zajmijmy się kalendarzem, bo w nim Wisła na początek! Choć Ruki nie wyrzucono z kalendarza, to start sezonu odbędzie się w naszym kraju. Co więcej, dzięki inauguracji sezonu w Polsce zyskaliśmy dodatkowy konkurs względem wstępnego terminarza. Sezon olimpijski zawsze cechuje się walką o terminy pomiędzy poszczególnymi związkami, tym bardziej wszystkim osobom, które podjęły trud przekonania FIS-u do Wisły jako inauguracji sezonu należą się podziękowania. Wypada wspomnieć, że z kalendarza wypadło Sapporo. Oczywiście jest to związane z Igrzyskami które odbędą się w niedalekiej względem Japonii Korei Południowej. Miejmy nadzieję, że Japonia wróci już za rok.

Kolejna zmiana to kwalifikacje, a szczegółowiej rzecz ujmując, wymóg kwalifikacji dla skoczków z pierwszej dziesiątki PŚ. Ta zmiana jest podyktowana pieniędzmi. Wiadomo, ranga kwalifikacji wzrośnie, czyli telewizje je transmitujące się ucieszą. Znikną za to pokerowe zagrywki podczas Turnieju Czterech Skoczni. Jednak sportowo nie wygląda to na najlepszy pomysł. Część skoczków z czołówki stara się minimalizować liczbę skoków w treningach tak, aby zostawić energię na konkursy, a ta zmiana z pewnością nie jest im na rękę.

Doczekamy się także zmian w sposobie przeprowadzania transmisji. Pomysł jest taki, by pokazać zawody od środka. Kamery będą podglądały chociażby osoby funkcyjne, jak Borek Sedlak czy Sepp Gratzer. Widzowie zobaczą kontrolę sprzętu, a całe widowisko ma być bardziej transparentne. I tej zmiany chyba jestem najbardziej ciekawy. Czy potencjalny widz nie będzie się czuł zanudzany wstawkami z kontroli? Czas pokaże.

Zmian doczekają się także rozmiary skoczni. FIS koryguje przepisy, dzięki czemu na części obiektów linia HS zostanie przesunięta. O całej sprawie pisaliśmy już wcześniej tutaj: http://awangardanarciarstwa.pl/3302/skoki-narciarskie-mala-rewolucja-w-punkcie-hs/

Zmiana dla polskiego kibica jest też taka, że w tym sezonie przystępujemy jako faworyt w kontekście drużyny. Mamy drużynowych mistrzów świata, nasi skoczkowie nie będą już postrzegani jako ewentualne czarne konie. Wszystkie oczy od początku sezonu skierowane są na naszych Panów. No i Dawid Kubacki, król tegorocznego lata. Czy powtórzy swoje wyczyny również zimą? Polska kadra musi sobie poradzić z olbrzymią presją, ale pod wodzą obecnego trenera kadry i nieoficjalnego kapitana w osobie Kamila Stocha powinna dać sobie radę.

A czego możemy się spodziewać po pozostałych ekipach? Nie wiem. Na całe szczęście to sport i nie sposób czegokolwiek przewidzieć. Jedno jest tylko pewne: emocji nie zabraknie. I niech ten sezon będzie kolejnym, który będziemy mogli wspominać po latach, czego i sobie i Państwu życzę!

Udostepnij!

Dodaj komentarz