PK w skokach w Ruce: Tepes na czele, Pilch powiększa limit na TCS!

fot. skijumping.pl/ Tadeusz Mieczyński

Drugim w karierze triumfem na tym poziomie rozgrywkowym Jurija Tepesa zakończył się niedzielny konkurs z cyklu Pucharu Kontynentalnego w fińskiej Ruce. Punkty w konkursie wieńczącym 3. period tego sezonu zdobyło dwóch Polaków, a najlepszym z nich znów okazał się Tomasz Pilch. 17-latek pozostając liderem cyklu, wywalczył dla naszej reprezentacji 7. miejsce startowe na 66. Turniej Czterech Skoczni.

Po sobotnim kolejnym sukcesie Tomasza Pilcha tym razem najskuteczniej na Rukatunturi (HS 142) wypadł Jurij Tepes. Jego rezultaty to 130 metrów i 135,5 metry. Skład podium uzupełnili jego rodak – Ziga Jelar (133,5 metra oraz 138 metrów) oraz Norweg Joachim Hauer (129,5 metra i 142 metry). Do triumfatora stracili kolejno 1,2 oraz 10,5 punktów.

Na czwartej pozycji uplasował się Austriak Marcus Schiffner, który wywalczył sobie tę pozycję dwoma skokami na odległość 132,5 metra. Za jego plecami znaleźli się Cestmir Kozisek (129 metrów oraz 140,5 metra) oraz Florian Altenbuerger (131,5 metra i 134 metry). Austriak nie utrzymał trzeciej pozycji na podium zajmowanej po I serii.

Plan założony na ten weekend spokojnie wykonał Tomasz Pilch. Członek kadry młodzieżowej chcąc wywalczyć dla Polski siódme miejsce startowe na Turniej Czterech Skoczni, w niedzielnej rywalizacji musiał uplasować się co najmniej na dwudziestej pierwszej lokacie, licząc przy tym na brak cudu w postaci potrójnego zwycięstwa trójki zawodników za nim. W pierwszej ocenianej rundzie nasz młody skoczek doleciał tylko do 124. metra, co dawało mu odległą 18. pozycję, ale w decydującej serii Polak znów oddal najdłuższy skok konkursu i po lądowaniu na 143. metrze awansował na 7 pozycję.

Oprócz Polski, z dodatkowego miejsca startowego na 66. TCS mogą cieszyć się Słowenia i Niemcy. W ich przypadku kwoty powiększyli Nejc Dezman i Andreas Wank.

Najlepszy jak do tej pory rezultatem w tym sezonie osiągnął Paweł Wąsek, który po po skokach na odległość 136,5 oraz 124,5 metra uplasował się na 18 pozycji.

Dla pozostałych Biało-Czerwonych nie był to udany dzień. Aleksander Zniszczoł oraz Bartosz Czyż drugą serię oglądali z trybun Rukatunturi. Pierwszy z nich po skoku na odległość 115 metrów zajął 39 pozycję, zaś Czyż lądując metr dalej, zakończył rywalizację na 43. miejscu.

Zmagania w pierwszej serii toczyły się z 12. i 10 belki startowej, a w drugiej wyłącznie z 11. Niebo było częściowo zachmurzone i zamglone, termometry wskazywały -7 stopni Celsjusza, a siła wiatru wahała się od 0,9 m/s w plecy do 2,4 m/s pod narty.

Za nieprzepisowy kombinezon zdyskwalifikowany w drugiej serii został Joacim Oedegaard Bjoereng z Norwegii, a na rozbiegu także w drugiej serii nie pojawił się jego rodak – Mariud Lindvik.

Liderem klasyfikacji generalnej pozostaje Tomasz Pilch. Polak ma w swoim dorobku 272 punkty. Drugi jest Jelar (strata 48 punktów), a trzeci Dezman (strata 95 punktów).

Kolejne zawody „drugiej ligi” odbędą się po Świętach Bożego Narodzenia na Gross-Titlis-Schanze w Engelbergu. W dniach 27-28 grudnia Polska będzie mogła wystawić pięciu skoczków. Jest to spowodowane, wywalczeniem dodatkowej kwoty startowej przez Przemysława Kantykę w zawodach cyklu FIS Cup.

Udostepnij!

Dodaj komentarz