Skocznie, których już nie ma…

Skoczni narciarskich w Polsce jest dosyć sporo. Stan niektórych z nich pozostawia trochę do życzenia, jednak dzisiaj skupimy się na tych, które już nie istnieją.

 

 Pozostałość po skoczniach w Nowym Targu

Nowy Targ – całkiem niedaleko Wielkiej Krokwi w Zakopanem też znajdował się kompleks skoczni. Pierwsza skocznia w Nowym Targu powstała w 1928 r. na Łysej Górze z inicjatywy TS Wisła Kraków. Zawody na otwarcie skoczni wygrał Bronisław Czech. Wkrótce potem zaczeły powstawać w Nowym Targu kolejne skocznie wykorzystywane przez polski klub Podhale Nowy Targ, jak i żydowski ŻTN Makkabi i Hagibor. W 1934 roku powstała kolejna skocznia na Kowańcu, a na niej skakał między innymi najlepszy przedwojenny skoczek Stanisław Sowiński.

Skocznia przetrwała ciężkie czasy II wojny światowej i z czasem dobudowano 2 kolejne skocznie. W kompleks skoczni wchodziły zatem skocznie K50 (ze sztucznym rozbiegiem), K30 (naturalna) oraz niedokończona K40.

Zarządzały nimi kluby Podhale Nowy Targ oraz LKS Kowaniec. Z nowotarskiego ośrodka szkoleniowego należy wymienić m.in. Zbigniewa Klimowskiego (kilkukrotny medalista Mistrzostw Polski oraz olimpijczyk z Courchevel) oraz Aleksandra Stołowskiego (brązowy medalista Mistrzostw Polski z 1975 r.)

W połowie lat 90-tych skocznie przestały istnieć wraz z likwidacją klubu LKS Kowaniec.

W 2005 r. PZN ogłosił program rozwoju skoków narciarskich w Polsce. Obejmował on m.in. zamiar budowy w Nowym Targu nowej skoczni o punkcie konstrukcyjnym K30. Plan ten jednak nie został zrealizowany.

 

Skocznia narciarska w Krynicy

Krynica też miała swoje skocznie. Są informacje o dwóch skoczniach na szczycie Góry Krzyżowej (812 m.n.p.m.), choć są zródła mówiące o czterech skoczniach

Góra Leśna wybudowana została z inicjatywy PZN-u. W 1924 r. powstała prowizoryczna skocznia, natomiast trzy lata później przystąpiono do budowy dużej konkursowej skoczni i co ciekawe, w momencie powstania (1927 r.) była to największa skocznia w Polsce i jedna z największych w Europie. Skocznie zaprojektował kpt. Roman Loteczka, natomiast konstrukcję drewnianą opracował inż. Jerzy Niechay. Wysokość wieży startowej wynosiła 32 metry, a długość rozbiegu – 100 metrów

Na obiekcie tym w 1924 i 1925 odbyły się Mistrzostwa Polski. Obydwa konkursy wygrał Henryk Mückenbrunn.

Ponadto w 1929 r. odbył się na tym obiekcie międzynarodowy konkurs skoków, a w 1939 r. Akademickie Mistrzostwa Świata.

Niestety, obiekt nie przetrwał II wojny światowej i został zniszczony przez Niemców.

Zygmunt Rajski na rozbiegu krynickiej skoczni podczas Mistrzostw Krynicy (1929)

Skocznia przy ulicy Leśnej – druga z krynickich skoczni powstała w 1935 i obiekt był czynny do połowy lat 50. Była to początkowo mała skocznia konkursowa, która jednak w 1950 przebudowano na skocznię dużą według projektu Stanisława Marusarza. Obiekt jednak szybko uległ zniszczeniu i zaprzestano skoków na nim. Obecnie teren po dawnym obiekcie znajduje się we władaniu krakowskiego Uniwersytetu Rolniczego.

W 2014 r. grupa dawnych sportowców (m.in. Paweł Zygmunt, Józef Kurek i Marek Skowroński) wystapili z apelem o pomoc w odbudowie skoczni do rektora uniwersytetu.

Mielec – w Mielcu, na południowo-wschodnim stoku Góry Cyranowskiej powstała skocznia. Została ona zbudowana z inicjatywy członków sekcji narciarskiej Stali Mielec, z elementów hangaru i drewnianych słupów. 27 lutego 1954 rozegrano pierwsze zawody kombinacji norweskiej, w których w skokach wygrał Edward Tarnowski. Skocznię, niestety, chwilę później zlikwidowano

Warszawa – w stolicy istniały 2 skocznie.

Skocznia na Mokotowie – skocznia, której punkt konstrukcyjny wynosił 38 metrów. Znajdowała sie przy ulicy Czerniowieckiej.

Pozostałość po skoczni „na Skarpie” jeszcze przed całkowitym demontażem

Pomysł z budową skoczni wiązał sie z  organizacją V Światowego Festiwalu Młodzieży i Studentów. Jej budowę rozpoczęto w 1955, a jej projektantem był Jeremi Struchacki. Problemy natury geologicznej spowodowały znaczne opóźnienie prac i ostatecznie obiekt oddano do użytku we wrześniu 1959. Rozegrano wtedy dwudniowy konkurs, w którym wystąpiła ówczesna kadra narodowa.

Skocznia należała do Warszawskiego Klubu Narciarskiego i była areną zmagań najczęściej treningowych, choć odbywały się na niej także zawody. W latach 70. zeskok skoczni został pokryty igielitem sprowadzonym z NRD i była to pierwsza w Polsce skocznia z igielitem. Co ciekawe, zawody na obiekcie rozgrywano głównie w lecie z powodu braku siatek utrzymujących śnieg. Skoczni w zimie używano zatem głównie jako obiekt treningowy, ale odbywał sie tu też turniej trzech skoczni (pozostałe 2 skocznie, na których odbywał się turniej, znajdowały się w Pradze i Budapeszcie).

W 1989 r. obiekt został zamknięty, a w latach 90. najpierw zdemontowano środkową częśc rozbiegu, a potem maty igielitowe. Przez lata obiekt stał zrujnowany, a częśc rozbiegu nie łączyła się z wieżą skoczni. Na początku lat 90. pod wieżą skoczni znajdowało się targowisko ze sprzętem do sportów zimowych. Obecnie organizowane jest ono w zimowe weekendy w otoczeniu toru łyżwiarskiego Stegny. Był także amatorski skatepark, a obecnie znajduję się tam gabinet kosmetyczny, serwis sprzętu narciarskiego oraz firma kurierska.

19.04.2005. Cezary Bodzianowski zorganizował na skoczni happening podczas którego ze skoczni spuścił narty a potem udał sie z nimi pod galerię Zachęta. W styczniu 2015 skocznia została całkowicie rozebrana.

 

Agrykola – była to druga skocznia narciarska w stolicy, punkt K tego obiektu wynosił 20 metrów.

Została wybudowana w 1925 r. Była położona niedaleko opisywanej już przeze mnie mokotowskiej skoczni na Skarpie, w latach 70. została zburzona, zaś miejsce jej wieży i rozbiegu zajęła część odbudowanego Zamku Ujazdowskiego.

Kielce – w stolicy województwa świętokrzyskiego na szczycie Pierścienicy (367 m n.p.m) znajdowała sie skocznia o punkcie K znajdującym się na 60. metrze.

Skocznia narciarska w Kielcach w latach 70-tych

Pod koniec lat 30-tych była to najpierw skocznia prowizoryczna, na początku lat 50-tych powstała skocznia drewniana. 14 lutego 1954 r. nastąpiło uroczyste otwarcie. Inicjatorem jej budowy był Włodzimierz Wójcikiewicz (pełnił wówczas funkcję sekretarza Okręgowego Związku Narciarskiego). Najdłuższe skoki (około 24 metrowe) oddawał Jan Starzyński, wielokrotny mistrz województwa kieleckiego w skokach narciarskich.

Drewniany obiekt nie spełniał jednak wymogów do rozgrywania konkursów, więc odbywały sie na nim tylko konkursy lokalne. 11 stycznia 1970 r. do użytku oddana została skocznia betonowa (budowę ukończono w grudniu 1969). Wówczas odbyły się na niej pierwsze zawody, na które kibiców z centrum miasta dowoziła specjalnie uruchomiona na ten dzień linia autobusowa. Zawody oglądało kilka tysięcy widzów. Wygrał Józef Zubek (Start Zakopane), który oddał skoki na odległość 42 i 43 metrów a tuż za nim był o zaledwie 0,1 punkta późniejszy mistrz olimpijski, Wojciech Fortuna (Gwardia Wisła Zakopane) Ponadto w czasie tych zawodów, choć już poza konkursem, Stanisław Janik (Gwardia Wisła Zakopane)  ustanowił niepobity nigdy rekord skoczni – skoczył na odległość 45 metrów.

Nieczynna już skocznia na szczycie Pierścienicy służąca już jako platforma widokowa na panorame Kielc

W latach 70. XX wieku na skoczni organizowany był m.in. konkurs o Puchar Prezydenta Kielc. Ostatnie zawody w kategorii seniorów odbyły się 8 lutego 1976 roku. Zwyciężył w nich Józef Zubek, który skoczył 41 i 42 metry. 16 stycznia 1977 rozegrany został jeszcze konkurs młodzików o puchar Gór Świętokrzyskich, który wygrał Janusz Chabik, reprezentant Budowlanych Kielce. Łącznie na skoczni rozegrano jedynie około 10 zawodów, bowiem krążyła opinia, że przy projektowaniu obiektu został popełniony błąd, którego skutki mogły być niebezpieczne dla zawodników!

Na szczycie Pierścienica istniał także wybudowany w latach 50. XX wieku domek w stylu góralskim. Mieściły się w nim: biuro, przebieralnia i bufet. Budynek spłonął w latach 90. XX wieku. Sama skocznia, która po zamknięciu stała się platformą widokową, niszczała z dnia na dzień, a wejście na nią stawało się niebezbieczne, gdyż schody niszczały i były rozkradzione. W wyniku tego wydarzyło sie kilka wypadków. Istniały pomysły, by stworzyć tam taras widokowy lub ściankę wspinaczkową, a mówiono nawet o remoncie. Brakowało jednak pieniędzy i 19 września 2009 skocznia została wysadzona.

 

Racibórz – obiekt w Raciborzu powstał przed II wojną światową w Parku Miejskim (obecnie Arboretum Bramy Morawskiej). Punkt konstrukcyjny skoczni wynosił ok. 20 m.

Terenowe pozostałości po skoczni w Raciborzu

Obiekt świetnoscią cieszył się do lat 60-tych, bowiem wtedy skoczkowie narciarscy ze względu na jej zły stan przestali z niej korzystać. Zniszczony obiekt zimą wykorzystywali saneczkarze, a latem rowerzyści. W 2008 roku rozpoczeła się pod skocznią budowa tzw. „zaczarowanego ogrodu”. Od jego ukończenia skocznia została zlikwidowana i powstała tam platforma widokowa.

Zakopane – w polskiej stolicy skoków narciarskich było kilka obiektów, po których dzisiaj nie ma śladu.

Oprócz Wielkiej Krokwi i jej mniejszych sióstr swego czasu istniała skocznia położona na stokach Antanałówki (940 m.n.p.m.). Jednak jej historia jest bardzo krótka, gdyż był to obiekt doraźny zbudowany z gałęzi i śniegu na potrzeby pierwszych mistrzostw Polski w 1920 r. Powstała z inicjatywy zakopiańskiej sekcji narciarskiej Polskiego Towarzystwa Tatrzańskiego. Jej budowa zajęła ledwo 3 dni, a koszt budowy nie przekroczył nawet 100 zł. Był to obiekt o rozbiegu długim na 20 metrów i zeskoku o długości 30 metrów. Najdłuższy oddany na nim skok miał długość 14 metrów. Zawody rozegrane 22 lutego 1920 r. wygrał pochodzący z Lwowa Leszek Pawłowski przed Franciszkiem Bujakiem, a ostatnie miejsce zajął Robert Łuszczyński.

Skocznia oczywiście zaraz po konkursie przestała istnieć

Boczny stok Antałówki na którym przez chwile istniała skocznia

Dolina Jaworzynka dolina w Tatrach, skocznia tutaj znajdowała się na orograficznie lewych stokach tej doliny, na Jaworzyńskich Czołach (na stoku zwanym Pod Limbowe).

To kolejna zakopiańska skocznia, której historia nie trwała zbyt długo, gdyż pomysł budowy padł w 1920 r. i już w 1921 była gotowa do zawodów, jednak jej otwarcie nastąpiło 8 marca. Projektantem skoczni był Aleksander Schieleg. Najprawdopodobniej pierwszymi zawodami w dolinie były Mistrzostwa Polski w 1921 r., które to wygrał Andrzej Krzeptowski I, a zwycięski skok wynosił 14m. W 1923 r. obiekt przeszedł modernizację i zaraz potem odbył się konkurs, w którym Aleksander Rozmus pobił rekord skoczni na 30,5m. W 1924 r. odbył się jeszcze jeden duży konkurs, w którym zwycięzył Henryk Mückenbrunn, oddając wtedy najdłuższy tego dnia skok na 24,5m. W 1925 Jaworzynka była jeszcze gospodarzem Mistrzostw Zakopanego (wówczas zawody rangą równe MP), kiedy to po raz kolejny wygrał  Henryk Mückenbrunn. Jednak 1925 rok był też gwoździem do trumny dla skoczni w dolinie, ponieważ wtedy do użytku oddana została Wielka Krokiew i Jaworzynka zeszła na boczny tor. Nie pomogła nawet ponowna modernizacja. 7 marca 1925 odbyły sie jeszcze zawody w których to Františka Wende z Czechosłowacji ustanowił nowy i ostatni rekord na 36m.

W 1930 r. obiekt przeszedł ostatecznie do historii.

Polana Kalatówki – tutaj swego czasu istniał zespół małych skoczni (K5, K10, K20). Pierwsza powstała K10 w 1910 r. Był to drugi tego typu obiekt na ziemiach polskich, a pierwszy w Tatrach, oczywiście w tym samym roku odbyły sie pierwsze zawody, jednak niestety niewiele wiadomo na ich temat. Trzy lata później powstała druga skocznia z inicjatywy krakowskiego Akademickiego Związku Sportowego, a jej projektantem był pochodzący z Lwowa Leopold Worosz. Na tym obieckie podczas zawodów rozegranych w dniach od 31 stycznia do 2 lutego 1914 r. Jan Jarzyna pobił rekord Galicji w długosci skoku, skacząc na odległość 15m. Ostatni obiekt powstał w 1917 r. z inicjatywy Jana Gwalberta Pawlikowskiego. Prowizoryczna konstrukcja usytuowana była w rejonie Suchego Żlebu.

Niestety, na temat tych trzech obiektów nie ma wielu informacji.

Szczyrk – skocznia w Szczyrku zwana „Antoś” od imion dwóch skoczków ze Szczyrku (Antoni Łaciak i Antoni Wieczorek), nosiła też przydomek „Beskidek” od nazwy stoku, na którym była położona.

Skocznia powstała w 2001 r. Od 2004 skocznia była ciekawie wyposażona, gdyż posiadała urządzenia do dokładnego pomiaru siły wybicia czy analizy pracy każdej z nóg skoczka. Gdyby tego było mało, to obiekt posiadał prawdopodobnie jedyny na świecie tzw. rozbieg krążownikowy. Zawodnik, gdy wykonywał najazd, to jechał po specjalnie zamontowanych i ułożonych rolkach.

Rozbieg i zeskok „Antosia” w Szczyrku

Antoś z racji swojego wyposażenia był wykorzystywany głównie do celów treningowych, chociaż odbywały się na nim zawody najmłodszych zawodników, jak np. Bieszczadzkie nadzieje.

Trenowali na nim głównie zawodnicy klubów ze Szczyrku SS-R-LZS Sokół oraz LKS Jastrząb.

Skocznia im. Zdzisława Hryniewieckiego -powstała w 1984 r. Znajdowała się przy końcowym odcinku serpentyn szosy ze Szczyrku na Przełęcz Salmopolską, na wysokości ok. 870 m n.p.m. Skocznia posiadała drewniany najazd, oparty na betonowych elementach, wieża sędziowska była drewniana.

W budowie skoczni uczestniczyli m.in. przedstawiciele klubów LKS Wisła-Istebna, KS „Start” Wisła i Olimpia Goleszów. Obiekt otwarto w ostatni dzień 1984 r. Odbyły się wtedy zawody z udziałem 30 zawodników. Zawody wygrał Piotr Fijas i ustanowił tym samym pierwszy rekord skoczni (75,5m) Tuż za nim był Henryk Tajner.

Późniejsze lata to np. drobna modernizacja poprzez wydłużenie najazdu, co pozwoliło na dłuższe skoki. Punkt K tym samym przeniósł się na 85 m, a punkt HS na 89 m. Duża zaletą skoczni było dobre położenie, gdyż długo utrzymywał się śnieg, a las otaczający skocznię chronił przed wiatrem. Ale były też wady: skocznia nie posiadała zaplecza i wyciągu dla zawodników.

W 1989 i 1995 obiekt był areną Mistrzostw Polski, a w 1989 dodatkowo też Mistrzostw Polski w kominacji norweskiej. Skocznia posiadała też homologację FIS, więc na skoczni mogły być organizowane zawody międzynarodowe.

Pozostałośc po zeskoku skoczni w Szczyrku

W 1989 i 1991 odbyły się na tej skoczni zawody Pucharu Europy, a w 1994 Puchar Świata „B” w kombinacji norweskiej

Skocznia nosiła imię Zdzisława Hryniewieckiego, mistrza Polski z 1959, którego karierę zakończył poważny wypadek podczas skoku. Patronat został nadany na podstawie wyników konkursu na nazwę skoczni, zorganizowanego przez dziennik „Sport”.

Ostatni rekord należy do Ladislava Sulira, a wynosi 91 m. Padł podczas oficjalnego treningu przed Pucharem „B” w kombinacji.

Pod koniec lat 90-tych skocznia popadła w ruinę i została przeznaczona do rozbiórki. Sprawę dokończył pożar 31 maja 2000 r., który całkowicie zniszczył zeskok skoczni.

Poronin – Na Galicowej Grapie stoi zamknięta już skocznia o punkcie konstrukcyjnym na 30 metrze. Skocznią zarządzał klub LKS Poronin, lecz skocznie ze względu na zły stan zamknięto w latach 80-tych, a mimo to trzyma się w dobrym stanie, mimo że deski zgniły i częściowo uległy zawaleniu. Co ciekawe, gdy Polska do 1989 pozostawała pod kontrolą Związku Radzieckiego, Poronin był niemalże czczony jako miejsce, gdzie swego czasu przebywał sam Towarzysz Lenin! Są nawet plotki, że oddał skok, gdy skocznia była jeszcze czynna. Skocznia powstała z inicjatywy Franciszka Wagnera.

Przygnita i częsciowo zniszczona już konstrukcja skoczni w Poroninie

Koniaków – skocznia w niespełna 4 tysięcznej wsi na Dolnym Śląsku otwarta została 3 stycznia 1932 r. Punkt K wynosił 45 m. Na otwarcie oczywiście rozegrano zawody, a te wygrał Tadeusz Zaydel z Zakopanego, który oddał skok na odległość 31 m. 20 grudnia 1936 r. zawodnik Wisły Zakopane Bochenek oddał skok na 40,5 m, tym samym pobijając rekord koniakowskiej skoczni. W latach 70-tych trenerem ROW-u Rybnik został Leopold Tajner. Zasłużył się on dla tego obiektu (zresztą nie tylko dla tego), gdyż w 1971 r. wybudował na nim sztuczny rozbieg, dzięki czemu obiekt otrzymał licencję skoczni konkursowej.

Niestety, kilka lat późnej wszystko popsuł wójt gminy i na jego wnosiek sztuczny rozbieg został rozebrany. Jednak pasjonaci skoków postanowili się nie poddawać i gdy Tadeusz Kołder, który na tej skoczni oddawał swoje pierwsze skoki, zakończył pracę z kadrą narodową, postanowił, że doprowadzi skocznię do dawnego stanu. Ze Skandynawii przywiózł ze sobą projekty nowoczesnego profilu i wspólnie z zawodnikami Olimpii Goleszów (która przejeła sekcję od ROW-u) przywrócił skoczni dawną świetność. W 1983, dzięki wysiłkowi zawodników i trenera skocznia odzyskała licencję i w tym samym roku odbyły się najpoważniejsze zawody w historii tej skoczni, a mianowicie Mistrzostwa Polski juniorów młodszych. Podczas tych zawodów padł nowy rekord. Uczynił to Bogdan Papierz, który skoczył na odległość 51m.

7 marca 1993 r. w Koniakowie odbyły się ostatnie zawody. Zorganizowano dość nietypowy konkurs drużynowy, a na widowni było ponad tysiąc widzów. W zawodach startowały rodzinne duety, a konkretniej ojciec z synem. Wystartowało siedem rodzin z Koniakowa, a także z Istebnej i Jaworzynki. Konkurs wygrał duet Jan i Daniel Krężelokowie z Koniakowa. Po tych zawodach zeskok zaczął zarastać a skocznia popadła w ruinę. Kilka lat później teren został rozparcelowany pod domy mieszkalne i po skoczni praktycznie nie ma już śladu.

Czarnków – miasteczko w Wielkopolsce położone na terenie nizinnym, a mimo to też posiada w swojej historii epizod związany ze skokami narciarskimi.

Pozostałośc po skoczni „Grzybek”

Jednak ten epizod jest krótki i nie ma jakiś wyjątkowych momentów. Skocznia powstała w 1964 r. Była przez kilkanaście lat używana głównie do celów treningowych i lokalnych zawodów. Na skoczni jedynie odbywają sie obecnie zawody rowerowe i mimo, że próg, najazd i zeskok nadal znajdują w dobrym stanie, to raczej nikt tam nie myśli o remoncie skoczni i przywróceniu jej do stanu używalności.

Jastrzębie-Zdrój – z inicjatywy członków Jastrzębskiego Klubu Narciarskiego w 1929 roku na terenie Parku Zdrojowego powstała skocznia narciarska.

Jednak złośliwy brak śniegu spodował, że do użytku oddana została dopiero 3 lata później 21 lutego. W momencie otwarcia była to jedyna skocznia narciarska na Górnym Śląsku. W ramach uroczystego otwarcia odbył się konkurs o Puchar Jastrzębia-Zdroju, zwycięzcą został Karol Kopiec z Rybnika przed Konradem Szwedą z Królewskiej Huty, a ostatnie miejsce na podium zajął Antoni Wodecki z Jastrzębia-Zdroju.

Obiekt w Jastrzębiu to mała, drewniana skocznia służąca głównie do treningów i pozwalała oddawać skoki na średnią odległośc 15 m. Służyła głównie młodzieży szkolnej, a także lokalnym zawodnikom. Na tej skoczni swego czasu skakał między innymi Feliks Cnota, syn Jerzego Cnoty, aktora, który w swojej dosyć bogatej karierze (głównie mniejsze role) wcielił się między innymi w Kopcińskiego w serialu „Świat według Kiepskich” czy Gąsiora w „Janosiku”.

Skocznia co prawda przetrwała II wojnę światową, ale niestety, jej stan z roku na rok się pogarszał i w latach 50-tych skocznię rozebrano.

Raba Wyżna – w tej małej miejscowości swego czasu istniała skocznia średnia o punkcie K 45 m. Powstała w latach 30-tych, a na przełomie lat 50-tych i 60-tych przeszła pierwszą, a dekadę później drugą modernizację.

Skocznia była początkowo naturalnym obiektem, ale po wspomnianych wyżej modernizacjach zyskała drewniany najazd. Z obiektu korzystali między innymi tacy skoczkowie jak Stanisław Marusarz, Jan Kula i Stefan Hula senior (który był rekordzistą tego obiektu, a rekord wynosił 50 m.) Niestety, ząb czasu i zaniedbanie obiektu spowodowały, że obiekt zaczął niszczeć, zarastać i przestano z niego korzystać.

Dzisiaj po skoczni pozostał jedynie fragment zeskoku, rozbieg i bulę pokrył las

Rabka-Zdrój – tutaj skoki narciarskie zagościły na chwilę, ale wraz z przyjściem II wojny światowej przestały istnieć w tym mieście. Skocznia powstała z inicjatywy sekcji narciarskiej rabczańskiego ogniska Związku Podhalan. Obiekt powstał pod okiem i według planów kpt. Romana Loteczki. Powstał w okresie od października do listopada 1931 r. Pierwsze próbne skoki oddano już w grudniu tego samego roku, a oddał je Bronisław Czech (42 i 45m.). Natomiast oficjalne otwarcie skoczni połączone z zawodami odbyło się 24 stycznia 1932 r. Zwycięzcą owych zawodów został Izydor Gąsienica-Łuszczek.

Wśród zawodów które odbyły sie na tym obiekcie należy wymienić:

– narciarskie mistrzostwa IV okręgu w dniach 21-22 stycznia 1933 r. W rozgrywanych na skoczni zawodach w kombinacji norweskiej zwyciężył Bronisław Czech przed Stanisławem Marusarzem,

– Międzynarodowe Akademickie Mistrzostwa Polski w 1936 r. z udziałem zawodników z Czechosłowacji, Niemiec, Austri, Jugosławii, i Norwegii,

– Mistrzostwa Sokolstwa Polskiego w dniach 6-7 lutego 1937 roku – wówczas to rekord skoczni pobił Roman Serafin, brak danych na temat odległości.

Z obiektu korzystali zawodnicy z Zakopanego, potem z Nowego Targu, Jordanowa, a także z samej Rabki.

Obiekt swoje istnienie zakończył zaraz na początku II wojny światowej, gdyż zostały rozebrany przez Niemców.

Sanok – znowu jesteśmy na Podkarpaciu, jednak tutaj historia skoczni jest „nieco” bogatsza, niżeli tej w Mielcu. W sezonie zimowym 1951/1952 istniała prowizoryczna skocznia w centrum Sanoka na północnym stoku góry parkowej. Przed kolejnym sezonem miejscowi działacze narciarscy postanowili zbudować użyteczny obiekt, a władze miasta dały na to zielone światło i tym samym uzyskali też pozwolenie na wycinkę drzew parkowych. Budowa ruszyła pod koniec 1952 r. wskutek zaangażowania sekcji Powiatowego Komitetu Kultury Fizycznej w Sanoku, sekcji klubu Górnik Sanok kierowanego przez Zbigniewa Dańczyszyna i także innych jednostek miejskich. W budowe skoczni było duże zaangażowanie społeczne, gdyż prace przy jej budowie wykonywali w czasie wolnym po pracy i zajęć sami sportowcy oraz młodzież szkolna pod pilnym okiem działaczy sportowych (Adam Bieniasz, Zbigniew Marcinkowski, Artur Wójtowicz). Obiekt ten miał sztuczny najazd, umieszczony on był na północnym stoku parku w pobliżu źródełka Chopina. Obiekt pozostał pod opieką Powiatowego Ośrodka Sportu Turystyki i Wypoczynku „Wierchy”. Skocznie otwarto w sezonie zimowym w 1953 r. i wtedy sanoccy skoczkowie oddawali na niej skoki na średnią odległość 25-35 m.W styczniu 1954. r. skocznia w Sanoku była gospodarzem III Mistrzostw Juniorów Województwa Rzesowskiego. Rywalizacja odbywała sie w parku zamienionym na mały ośrodek narciarski, w tym parku znajdowały sie wówczas opisywana właśnie skocznia, trasa zjazdowa, stok slalomowy, start do biegów płaskich a także tor saneczkowy.

Złote lata sanockiego obiektu to 1956 i 1957, kiedy to był areną Mistrzostw Okręgu PZN-u. W 1956 WKKF w Rzeszowie otrzymał 100 tys. złotych na remont skoczni w Sanoku i Rzeszowie. Pod koniec 1960 r. remont skoczni nie został jeszcze ukończony. Do tego czasu zdążono odnowić częśc górną, w tym rozbieg oraz wieżę sędziowską, nie wykończony został jednak zeskok. W związku z tym, że remont nie został do końca zrealizowany, to w sezonach 1961/1962 oraz 1963/1964 skocznia pozastawała nieczynna. Na początku 1965 r. na wykończeniu była skocznia, która była planowana tak, by można było oddawać na niej skoki nawet do 45 metrów! Zaś w tym rejonie 7 lutego do użytku oddano wyciąg narciarski na Górę Parkową biegnący spod sanockiego stadionu, natomiast sam stok został oświetlony. 22 lutego to bardzo dobra data dla sanockich skoków, bo wtedy w końcu oddano do użytki gruntownie przebudowaną skocznię.

Fragment skoczni w Sanoku

Na przełomie lat 60 i 70-tych skocznia w Sanoku była jedną z czterech (pozostałe trzy to skocznie w Iwoniczu, Dukli i Zagórzu), na których odbywał sie turniej czterech skoczni wzorowany oczywiście na austriacko-niemieckim Vierschanzentournee.

Skocznia przechodziła potem drobne modernizacje (powiększono rozbieg, zmieniono nieco próg, wydłużono punkt K). Jednak następne lata to też likwidacja sekcji narciarskich w sanockich klubach i tym samym skocznia stała nieużywana i uległa dewastacji. Obecnie zostały po niej tylko metalowe elementy.

W 2000 r. powstał projekt budowy dwóch skoczni K10 i K25. Skocznie miałe być pokryte igielitem, ale niestety PZN nie udzielił wsparcia finansowego, więc z planów zrezygnowano.

Barania Góra – skocznia narciarska na Przysłopie powstała w 1928 r. głównie dzięki wielkiemu osobistemu zaangażowaniu Karola Krokera.

Obiekt nazywano „Ślązaczką”. Jego gospodarzem był założony w 1928 r. Śląski Klub Narciarski z siedzibą w Katowicach, który z czasem swą liczebnością wysunął sie na czoło klubów narciarskich zarejestrowanych oficjalnie w PZN. Na skoczni tej zorganizowano Mistrzostwa Śląska w latach 1928-1929. Startowała w nich cała ówczesna elita, z Bronisławem Czechem i Stanisławem Marusarzem na czele.

W późniejszych latach z obiektu korzystali głównie członkowie powstałego w 1929 r. Baraniogórskiego Śląskiego Klubu Narciarskiego z siedzibą w Istebnej. Po wojnie skocznia była używana już znacznie rzadziej, a ze względu na utrudniony dostęp zrezygnowano z organizacji większych zawodów. Nierementowany obiekt z roku na rok niszczał coraz bardziej, aż w końcu w 1977 r. podjęto decyzję, by drewniany obiekt grożący zawaleniem rozebrać.

Rudziska Pasymskie – wioska na Mazurach też ma malutki epizod związany ze skokami, jest on jednak bardzo krótki i bez specjalnego znaczenia. Skocznia miała punkt K na 30. metrze, ale jej wówczas futurystyczna budowa pozwalała na oddanie skoku równocześnie przez 3 zawodników. Trenowali na niej reprezentanci Niemiec szykujący sie do igrzysk, a po wojnie obiekt rozebrano.

W 2005 roku powstała jeszcze amatorska skocznia K10, jednak została zniszczona przez wandali.

Żywiec – skocznia powstała na północnym stoku Małego Grójca na początku lat 50-tych i jednocześnie do roku 1955 przeżywała swój okres świetności. Konstrukcja skoczni pozwalała na oddawanie skoków nawet do 30 m. Rekord wynosił 32 m. Niestety, brakuje danych o rekordziście.

Skocznia „Żywiecka” jeszcze za czasów świetnośći

 

Skocznia należała do klubu Unia Czarni. Pojawił się jednak problem, bo drewniana konstrukcja niszczała, a że pieniędzy na konserwację nie było, to skocznię rozebrano.

Szczawnica – istnieją informacje o dwóch skoczniach w Szczawnicy, jedna na stoku Jarmuty (794 m.n.p.m) a druga na Palenicy (722 m.n.p.m.). Ta pierwsza powstała w 1932 r. z inicjatywy szczawnickiej sekcji narciarskiej Polskiego Towarzystwa Tatrzańskiego, kierowanej przez dr. Artura Wernera. Był to duży drewniany obiekt, przy powstaniu którego pomocy udzielili żołnierze z 1. Pułku Strzelców Podhalańskich z Nowego Sącza. W lutym 1932 zorganizowano inauguracyjne zawody, w których udział wzięli zawodnicy z Nowego Sącza, Lwowa, Krynicy i Zakopanego. Skocznia była raczej obiektem przeznaczonym do treningós. Uległa zniszczeniu podczas II wojny światowej.

Skocznia na Jarmucie, rok 1932

Druga szczawnicka skocznia powstała już po wojnie. Była to skocznia murowana z drewnianą wieżą sędziowską, a jej zeskok stykał się z potokiem Grajcarek. Sądząc po wielkości, wydaje się, że można było na niej oddawać skoki na około 50 m. W swojej historii skocznia zaliczyła 2 przebudowy (po raz pierwszy w latach 1956-1958.) Był to tak jak poprzednia skocznia obiekt głównie treningowy, a największe zawody, jakie na niej zorganizowano to Mistrzostwa Małopolski, które wygrał Adam Majerczak skokiem na 65 metrów. Ciekawym faktem jest, że zawodnicy skakali wtedy na nartach zjazdowych.

Niestety, gospodarz obiektu, KS Pieniny Szczawnica skupił się bardziej na kajakarstwie i zaniedbana skocznia uległa zniszczeniu.

Szklarska Poręba – pierwszy obiekt w Karkonoszach powstał w 1905 r. na Hali Szrenickiej z inicjatywy powstałego w 1900 roku Schneeschuh Club „Windsbraut” ze Szklarskiej Poręby. Był to terenowy obiekt o punkcie konstrukcyjnym 25 metrów. Niedługo potem klub przystąpił do budowy poniżej Wodospadu Kamieńczyka większego obiektu, z murowanym progiem o wysokości 1,5 metra i punkcie konstrukcyjnym wynoszącym 32 metry. Do czasu oddania do użytku skoczni w Owczych Skałach była to największa skocznia w Karkonoszach. Obiekt ten jednak szybko stał się niewystarczający, więc podjęto decyzję o budowie następnej skoczni.

Decyzja ta zapadła w 1930 r., a głównym inwestorem była gmina Szklarska Poręba przy wsparciu wielu towarzystw narciarskich. Obiekt powstał na terenie zwanym Himmelsgrund, na północnych stokach góry Przedział (1063 m n.p.m.). Autorem projektu i kierownikiem robót został miejscowy architekt Willibald Prüfer, a jej projekt i parametry zatwierdziła komisja techniczna Deutsches Ski Verein. Prace przeprowadzono w latach 1930-1931, a koszt wyniósł około 50 tyś. marek. Oprócz samej skoczni powstały też drewniana wieża sędziowska oraz trybuny dla 2 tysięcy widzów.

Co ciekawe, pierwsze skoki oddano jeszcze w czasie trwania budowy. Umożliwiło to korektę profilu skoczni. Natomiast pierwsze oficjalne zawody miały miejsce w lutym 1932 r., kiedy zorganizowano konkurs skoków do kombinacji norweskiej. Najlepszy wówczas rezultat wynosił 53,5 m. Z czasem wokół obiektu powstały także trasy do biegów narciarskich, a w planach był stadion łyżwiarski. Planowane inwestycje były przeprowadzane z chęcią wystąpienia jako kandydat do organizacji igrzysk w 1936 r. Zawody te ostatecznie zorganizowano w Garmisch-Partenkirchen, a skocznia w Szklarskiej Porębie posłużyła jako miejsce eliminacji do niemieckiej kadry olimpijskiej. Obiekt przetrwał II wojnę światową, jednak wymagał wówczas remontu i napraw. Po włączeniu tych terenów do Polski przemianowano go na skocznię w Owczych Skałach. Pierwsze powojenne zawody odbyły się w marcu 1949 r., a na starcie stanęły między innymi takie osobistości jak: Stanisław Marusarz, Jan Kula, Józef Daniel Krzeptowski, Władysław Tajner, Antoni Wieczorek  i Jakub Węgrzynkiewicz. W konkursie najlepszy okazał się Tadeusz Jankowski, który oddał dwa skoki na odległość 44,5 i 44 m. W 1956 r. Szklarska Poręba była gospodarzem Mistrzostw Polski. 19 lutego odbyła sie walka o tytuł mistrza naszego kraju i po skokach na 60,5 i 62 m. wygrał Władysław Tajner przed Romanem Gąsienicą-Sieczką (60 i 61 m.) oraz Aleksandrem Kowalskim (2x 57,5 m.)

Skocznia „przy Owczych Skałach” po przebudowie

W 1956 roku po przebudowie punkt konstrukcyjny podniósł się na 68 m. Natomiast w latach 70-tych, po jego zachodniej stronie wybudowano mniejszy obiekt pozwalający oddawać skoki ponad 30-metrowe. W 1973 r. na skoczni zorganizowano konkurs, którego główną atrakcją miało być wystąpienie w nim mistrza olimpijskiego Wojciecha Fortuny, ten jednak ostatecznie nie wystartował, a zawody wygrał Stanisław Gąsienica-Daniel, ustanawiając rekord skoczni na 65,5 m.

Ostatnim gospodarzem obiektu był OSiR Jelenia Góra. Ten jednak obiekt zaniedbał i wyniku wichury została naruszona konstrukcja, co spowodowało konieczność rozebrania skoczni.

Lublin – w dzielnicy Wieniawa w 1955 r. powstała skocznia narciarska na wzgórzu obok stadionu Lublinianki. Władze Lublina po otrzymaniu licencji trenerskiej drugiego stopnia zgodziły się na budowę skoczni. Obiekt był drewniany, a długość rozbiegu wynosiła 14 m. 15 stycznia 1955 nastapiło otwarcie, jednak zawody inauguracyjne rozegrano 2 dni później. Pierwszy konkurs wśród juniorów wygrał Wojciech Papież. Wśród seniorów najlepszy był Józef Prokop. W 1964 r. nacisk władz wojskowych spowodował, że klub WKS Lublinianka rozwiązał sekcje narciarską. 1 października 1964 r. skocznia została oficjalnie rozebrana.

 

 

Zawodnik schodzi do lądowania na zeskoku skoczni „Wieniawa”.
Udostepnij!

Dodaj komentarz