TCS Innsbruck: Kamil Stoch ze zwycięstwem w Innsbrucku, upadek i wycofanie się Richarda Freitaga…

Kamil Stoch wygrał trzecie zawody tegorocznego Turnieju Czterech Skoczni na Bergisel w Innsbrucku. Skoki na odległość 130 i 128,5 metra dały mu aż 14,5 punktu przewagi nad drugim Danielem-Andre Tande (129,5 i 125 m.). Na najniższym stopniu podium uplasował się Andreas Wellinger. 

Przebieg pierwszej serii został przyćmiony przez upadek Richarda Freitaga po lądowaniu na 130. metrze. Niemiec wstał o własnych siłach i opuścił zeskok skoczni, ale definitywnie stracił szanse na końcowy triumf w turnieju. Upadek został spowodowany błędem technicznym Richarda – jedna z nart podczas lądowania ustawiła mu się pod kątem, zahaczając tyłem o drugą. Przed drugą serią dotarła informacja, że Niemiec postanowił wycofać się z konkursu.

Już w pierwszej parze kapitalny bój z Petrem Prevcem stoczył Jakub Wolny. Mistrz świata juniorów z Val di Fiemme uzyskał 124,5 metra i wysunął się na prowadzenie. Maciej Kot pomimo skoczenia dwa metry dalej od Noriakiego Kasai – 127 metrów, przegrał swoją parę. Niemniej po jego skoku mogliśmy być pewni zakwalifikowania się Maćka wśród pięciu lucky looserów. Niestety słabiej spisał się Tomasz Pilch – 116,5 metra nie pozwoliło mu pokonać Stephana Leyhe. Piotr Żyła lądował na 122. metrze, krócej od Karla Geigera, ale na poziomie dającym szanse na awans do drugiej serii – ostatecznie był dwunasty. Stefan Hula uzyskał 123,5 metra bez problemu meldując się w drugiej serii. Dawid Kubacki spisał się tym razem średnio – 122 dało mu 18. pozycję.

Do sensacji można zaliczyć odpadnięcie Tilena Bartola w pojedynku z Clemensem Leitnerem.

Druga seria zaczęła się od znacznie słabszych skoków – do punktu K nawet nie zbliżyli się Stefan Kraft i Peter Prevc. Solidnie spisał się Dawid Kubacki, który uzyskał 116 metrów. Kiepskie oceny za styl sprawiły jednak, że nasz reprezentant spadł za plecy Andersa Fannemela, z którym bezpośrednio rywalizuje w klasyfikacji generalnej TCS. Ostatecznie Dawid był 20. Impas przełamał dopiero Andreas Stjernen lądując na odległości 127 m. Stefan Hula w swojej drugiej próbie osiągnął 122 metry i zajął 11. miejsce. Nieźle spisał się również Wolny – 119 metrów dało ostatecznie najwyższą w życiu, 15. pozycję. Pomiędzy kolegów z kadry wskoczył Żyła, który osiągnął tą samą odległość co Wolny i ostatecznie był 14. Drugi skok Macieja Kota przyniósł 121,5 metra i 13. lokatę.

Wszyscy Polacy spadli za Michaela Hayboecka i Andreasa Stjernena. Drugi skok konkursowy nie wyszedł Noriakiemu Kasai, który spadł na koniec drugiej dziesiątki. Klęskę Richarda Freitaga pomścił Andreas Wellinger, który skakał dziś na 133 i 126 metrów. Fatalnie z kolei spisał się Markus Eisenbichler, który w drugiej serii skoczył jedynie 117 metrów, lądując na końcu pierwszej dziesiątki.

Zawody rozpoczęto z 8. belki startowej. Po skoku Macieja Kota belka poszła o stopień w dół. Przed próbą Nejca Dezmana belka wróciła do góry. Po dalekim locie Wellingera obejrzeliśmy kolejny odcinek tego serialu. Ostatnia obniżka belki w pierwszej serii miała miejsce po upadku Freitaga – z 7. na 6. stopień. Druga seria przebiegała z 6. belki.

Wyniki konkursu:

Klasyfikacja Turnieju Czterech Skoczni:

Klasyfikacja generalna Pucharu Świata:

Udostepnij!

Dodaj komentarz