Andrzej Person: Kochajcie igrzyska, bo po ich stracie nic lepszego nas w sporcie nie spotka.

fot.PR24/MS

Idea olimpijska jest na bardzo ostrym zakręcie. To cud, że ponad 120 lat istnieje 5 kół olimpijskich i wciąż jest jednym z najbardziej rozpoznawanych logo na świecie – mówi Andrzej Person w rozmowie z portalem awangardanarciarstwa.pl

Do rozpoczęcia najważniejszej imprezy czterolecia pozostało zaledwie kilka dni. Zapraszamy Państwa do lektury o Igrzyskach dziś i o tym, jak mogą wyglądać w przyszłości.

Redakcja: Jako że za kilka dni ruszają Igrzyska to pierwsze pytanie nie może być inne. Jaki medalowy cel minimum stawia Pan dla Polski w Korei?

Andrzej Person: Myślę, że dwa medale w skokach to jest nasze minimum na igrzyskach w Korei. Każdy dodatkowo medal będzie miłą niespodzianką.

R: XXI wiek dla Polski na Zimowych Igrzyskach Olimpijskich to istny cud w porównaniu do poprzedniego stulecia. Od Igrzysk w Salt Lake City do Soczi uzbieraliśmy 16 medali, podczas gdy w całym poprzednim stuleciu były 4 medale dla naszego kraju. Utrzymamy taką formę w przyszłości, czy może jednak nie wykorzystaliśmy szansy na stworzenie odpowiedniego systemu, żeby np. Justyna Kowalczyk miała następczynie? 

AP: Bardzo dobre pytanie. Niestety mimo wrodzonego optymizmu uważam, że te medale w XXI wieku były ponad stan naszych sportów zimowych. Na pewno stworzyliśmy bardzo dobry system w naszym narodowym sporcie zimowym, czyli skokach. Jest hala do łyżwiarstwa szybkiego, świetny ośrodek łyżew figurowych w Toruniu. To jednak bardzo mało, żeby powiedzieć o systemie.

R: Jak widzi Pan przyszłość Igrzysk? Czy nie jest coś nie tak jak trzeba, kiedy kraje o wielkich pieniądzach i tradycjach jak Norwegia rezygnują z walki o prawa do organizacji Igrzysk? Czy w przyszłości jako gospodarze najważniejszych sportowych zawodów będą głównie wybierane kraje o zabarwieniu dyktatorskim? Pekin 2008, Soczi 2014, Pekin 2022 to nie jest lista chwały, a przecież pewnie się wydłuży, patrząc na to z jakim uporem np. Kazachstan, czy Turcja walczą o goszczenie Olimpiady. 

AP: Mogę tylko się zgodzić, że idea olimpijska jest na bardzo ostrym zakręcie. To cud, że ponad 120 lat istnieje 5 kół olimpijskich i wciąż jest jednym z najbardziej rozpoznawanych logo na świecie. Współczesny świat niewiele ma takich idei, które przetrwały burze dziejowe. Może jeszcze Czerwony Krzyż? Co ciekawe przy bardzo surowych ograniczeniach ekologicznych, całkiem zresztą słusznych, czynionych po to, żeby ratować cywilizację, najbardziej tracą igrzyska zimowe, bo one niestety bardzo często ingerują brutalnie w przyrodę. Putin w Soczi nie przejmował się wycinaniem setek hektarów brzóz. Pewnie tak samo będzie w Pekinie albo Kazachstanie. Trudno sobie wyobrazić takie rozwiązanie w Skandynawii albo w Alpach.

R: Wobec wcześniejszego pytania nasuwa się oczywiście kontekst Polski. Jest szansa dla naszego kraju, by gościć Igrzyska? A nawet jeśli jest szansa, to czy jest sens stawać w szranki z dyktaturami o nieograniczonych budżetach? 

AP: Igrzyska zimowe 2022 mieliśmy podawane na złotej tacy przez MKOL. Czy Pan przypuszcza, że Thomas Bach jest zachwycony przyznawaniem igrzysk wymienionym dyktaturom? Konkurencje alpejskie na Słowacji, lodowe i klasyczne w Polsce to fantastyczne, tanie i ekologiczne rozwiązanie. Niestety było zbyt wiele odrębnych interesów i oddaliśmy pole praktycznie bez walki.

R: Jak Pan skomentuje wojnę na linii MKOL-Rosja? Słuszna jest decyzja o wycofaniu Rosji z Igrzysk, czy jednak wobec sportowców został zastosowany jakiś rodzaj odpowiedzialności zbiorowej i nie jest to do końca sprawiedliwe? 

AP: Bardzo surowo oceniam zagrożenie idei olimpijskiej dopingiem. Zwłaszcza tak systemowym, jak w Rosji. Bardzo rozczarowała mnie pokrętna decyzja TAS wobec niezbitych dowodów przedstawianych i w raporcie WADA i komisji zwołanej przez MKOL. Sport skażony państwowym dopingiem już przerabialiśmy w NRD, także w całej naszej części Europy.

R: A czy MKOL nie wykorzystał Rosji trochę w roli straszaka i nie ukarał jej dla przykładu? Przecież ciężko uwierzyć w to, że tylko Rosja jest tak zła. Sygnały docierające z byłych sowieckich republik każą się domyślać, że i tam jest podobnie. 

AP: Pewnie tak jest, ale bez światowej walki z dopingiem nie uratujemy idei olimpijskiej.

R: Czy uważa Pan, że brak hokeistów z NHL na lodowiskach w Korei odbije się znacząco na reputacji i medialności tegorocznych Igrzysk? 

AP: Niewątpliwie to wielka szkoda. Przecież hokej jest jedynym sportem drużynowym zimą. Na zawsze zapamiętam radość Czechów w Nagano po zdobyciu złotego medalu przez Jagra i spółkę i płaczących kibiców rosyjskich w Soczi po porażce z Finlandią.

R: Wobec tych wszystkich problemów, czy uzasadnione jest stwierdzenie, że światowy ruch olimpijski znajduje się na zakręcie? A może to tylko złudzenie, bo przecież zawsze jakieś problemy były i obecne nie są wcale większe od tych wcześniejszych? 

AP: Wspominałem o tym zakręcie. Musimy obronić olimpizm walcząc z dopingiem, gigantyzmem i komercją. Najtrudniejsza będzie ta ostatnia potyczka, czego wspomniany wyżej hokej jest najlepszym potwierdzeniem.

R: Co jakiś czas jak bumerang wraca dyskusja odnośnie e-sportu. Jak Pan uważa, zobaczymy go na Igrzyskach? Zyski pieniężne z takiego ruchu zapewne byłyby spore, a przecież światowe władze często patrzą na kryteria finansowe.

AP: Bardzo cenię i szanuję szachy, ta dyscyplina świetnie radzi sobie na swoich olimpiadach, myślę że e-sport przy takiej popularności będzie cieszył się swoimi igrzyskami.

R: I jeszcze na koniec chciałbym wrócić do tegorocznej imprezy. Jakie ma Pan przeczucia, świat zgodnie z ideą olimpijską na chwilę ucichnie i spojrzy na sportowców? Czy to będą piękne Igrzyska? 

AP: Na pewno pierwszym sukcesem igrzysk jest wspólny przemarsz ekip Korei. Przecież jeszcze kilkanaście tygodni temu dyktator z Północnej Korei straszył igrzyska bombą atomową. Piękne na pewno. Zima jest zawsze bardziej urokliwa niż lato, bo zawody rozgrywane są w nadzwyczajnych okolicznościach przyrody. Kochajcie igrzyska, bo po ich stracie nic lepszego nas w sporcie nie spotka.

Udostepnij!

One thought on “Andrzej Person: Kochajcie igrzyska, bo po ich stracie nic lepszego nas w sporcie nie spotka.

  1. Przecież Koree niemal zawsze idą razem na Igrzyskach, więc to żaden cud.

    No i ten świetny system szkolenia w polskich skokach… xD mówimy tu o systemie, w którym nie ma ani jednej sprawnej skoczni normalnej xD

Dodaj komentarz